Zum Inhalt springen
Legenda o Mariji z Hannigburga
Wussten Sie, dass…

Legenda o Mariji z Hannigburga

Tomasz Śnieżek10. Oktober 2026

Dieser Inhalt ist vorerst nur auf Polnisch verfügbar. Mit Google übersetzen (öffnet sich in einem neuen Tab)

Legenda o pięknej Mariji, córce księcia Olega, uwięzionej w górskiej warowni Hannigburg. Jej niezwykła ucieczka stała się jedną z tajemnic Gór Sowich.

O Mariji z góry Zamkowej

W dawnych czasach – kiedy Śląsk był pod rządami księcia Bolesława Wysokiego część tutejszego rycerstwa uczestniczyła w wyprawie na tereny obecnej Ukrainy przy Morzu Czarnym. Wspomagali zbrojnie jednego z lokalnych władców w wewnętrznym konflikcie o władzę. Po powrocie dwór książęcy wzbogacił się w kosztowne dary. Uprowadzono także jeńców, którzy mieli być wykorzystani jako „karta przetargowa” w negocjacjach między stronami. Wśród nich była piękna córka księcia Olega – Marija.

Pierwszym jej miejscem pobytu był zamek we Wleniu, a z czasem trafiła i była strzeżona w świeżo zbudowanym na terenie Górach Sowich zameczku Hannigburg. Zamknięta została w parterowej części murowanej wieży obiektu, po której nikłe ślady można obejrzeć do dziś. Nie mając kontaktu ze światem tęskniła za wiatrem od morza z rodzinnych stron. Tu słyszała jednak tylko odgłosy szumiących potężnych buków i świerków, wycie wilków nocami i pohukiwanie sów.

Pewnego poranka gdy się zbudziła zobaczyła przy sobie wtuloną na sienniku kunę, która przecisnęła się przez mur. Zaczęła przyglądać się ścianom komnaty i dostrzegła niewielką szparę pomiędzy kamieniami kładzionymi tu przez budowniczych wieży. Kiedy część z nich okazała się luźno osadzona i bez spoiwa. Przez kilka miesięcy i tylko nocami by nie zwrócić uwagi strażników wydłubywała kamień za kamieniem. Z czasem utworzony otwór pozwolił jej się wydostać na zewnątrz.

Długie godziny spędziła w lesie błądząc, chcąc jednocześnie jak najdalej uciec od miejsca uwięzienia. Obficie tego lata las obdarował ją soczystymi malinami i poziomkami. Na trakcie handlowym w okolicach dzisiejszego Jodłownika dostrzegł ją przejeżdżający tamtędy młody rycerz z Bielawy doglądający granic swoich włości pod lasem.

Postanowił pomóc nieznajomej kobiecie przyjmując ja pod swój dach. Po kilku tygodniach gdy doszła do siebie jej lico zapłonęło na nowo urodą zatraconą podczas lat w niewoli, a uśmiech nie schodził z twarzy. Pomiędzy dwojgiem rozgorzało uczucie miłości. Z czasem doczekali się gromadki dzieci i żyli zgodnie, długo i szczęśliwie.

Verwandte Perlen

← Alle Einträge